Kalwaria Bydgoska – Golgota XX wieku

Ciasne drzwi

Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swoją podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: <Panie otwórz nam>; lecz On wam powie: <Nie wiem skąd jesteście>. Wtedy zaczniecie mówić: <Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą i na ulicach naszych nauczałeś>. Lecz On rzecze: <Powiadam wam, nie wiem skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości>. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i z południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”. Łk 13, 22-30

Komentarz:

Pierwsze zdanie dzisiejszej ewangelii jest bardzo ważne, choć łatwo je zgubić. Ono pokazuje, kiedy odbywa się opisana wyżej rozmowa. Trzyletni okres nauczania Jezusa dobiega już końca, Jezus zmierza do Jerozolimy, żeby dać się pojmać i zabić na krzyżu. Właściwie jest już w połowie tej drogi. Musi być mu ciężko… A z tłumu pada pytanie: „Czy tylko nieliczni będą zbawieni”? Nie nurtuje Cię to pytanie? Jego właściwa wersja brzmi: „Czy ja się załapię?” No bo jak liczni… to może przepchnę się gdzieś z tłumem i jakoś się uda. Ale Jezus udziela dziwnej odpowiedzi… „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi, gdyż wielu będzie chciało wejść, a nie będą mogli”. Ciasne drzwi wykluczają możliwość wślizgnięcia się z tłumem. Przez nie przechodzi się pojedynczo i łatwo wyłowić nieproszonego gościa. A te drzwi, poza tym że ciasne, maja jeszcze jedną właściwość… są tacy, co chcą przez nie wejść, a nie mogą. Nie są w stanie! Ba, wielu jest takich! O kim mowa? O „nieprawość czyniących”. Taki wielki pałac, gdzie jest „mieszkań wiele” tzn. dla każdego, kto się narodził na tym świecie i tych, którzy nawet nie zdążyli się jeszcze narodzić, a tylko jedne i to ciasne drzwi w potężnym murze… I słowa Jezusa „USIŁUJCIE”… Usiłujcie? To znaczy, że nie jest to w mojej mocy? Że mogę tylko usiłować? O jakich drzwiach mówi Jezus w drodze na własną śmierć? Przez jakie drzwi nie będzie w stanie przejść grzesznik, ani ich otworzyć. Jeśli Jezus jest Drogą do nieba, to krzyż jest do niego drzwiami. Dlatego tylko ci prawego serca mogą się do niego zbliżyć.

To do: Znajdź chwilę, na krótką modlitwę. Może być jednozdaniowa, byle z serca: „Jeśli chcesz, daj mi PRAWE serce”. (przecież z serca człowieka wychodzą jego czyny…)