Modlitwa Pańska – Ojcze nasz

Ojcze nasz

Myślicie, że robię sobie żarty, oczekujecie w tej rubryce jakichś super modlitw, które w cudowny sposób pomogą wyprosić wam to i owo, a ja zaczynam od zestawu dla czterolatków. Od czegoś, z czego dawno wyrośliście i co zdążyło wam się mocno znudzić. Otóż, nie ma super modlitw!… Super skutecznych nowenn, albo magicznych formuł. Jest tylko szczera rozmowa z… Ojcem. I to od jej szczerości i otwartości zależy, czy będziemy wysłuchani. Napisane rozmowa, nie MONOLOG. Jest czas na mówienie i słuchanie, to drugie ważniejsze od pierwszego. A jeśli nie umiem rozmawiać? Jak zacząć? W odpowiedzi na takie pytanie Jezus nauczył uczniów  modlitwy „Ojcze nasz”. Jest tak krótka, zwięzła i prosta, że może was dziwić czy skuteczna. Ale Jezus nauczył jej swoich uczniów niejako w kontrze do „wielomównych” na modlitwie faryzeuszów. Jednak w tych kilku zdaniach zawarł PEŁNIĘ. W relacji z Bogiem nie jest istotne nic więcej niż to, co zawiera tych kilka zdań. Każde słowo tej modlitwy jest niezwykle istotne i zarazem bardzo proste. Jeśli chcesz poznać esencję chrześcijańskiej modlitwy, odkryj tych kilka zdań na nowo weź za nie odpowiedzialność jeśli zdecydujesz się je wypowiedzieć. Tyle wystarczy.

Ojcze nasz (bo możesz mówić Ojcze – niepojęte ale Jezus sam nauczył nas, że do Boga można mówić Tato, do tego samego Boga, który wszystko stworzył i jest Panem wszystkiego,  Tego którego imienia Żydzi boją się nawet wypowiedzieć. Ale nie tylko masz prawo mówić Ojcze, masz prawo tak Go traktować, bo naprawdę nim jest)

któryś jest w niebie (pamiętaj, że skoro w niebie jest twój Ojciec, to tam jest twój dom i stamtąd pochodzisz. A skoro tak, tam też jest twoje dziedzictwo, które się tobie należy i na ciebie czeka. To nie jest ściema. Jezus nie kłamie. „gdyby tak nie było to bym wam powiedział”. Zacznij żyć jak dziedzic, a nie jak żebrak. Rozejrzyj się, wszystko co stworzył jest dla ciebie.)

święć się imię Twoje (każdy jest powołany do oddawania Bogu chwały, jeśli nie my „kamienie wołać będą”)

przyjdź królestwo Twoje (co to znaczy? co to znaczy dla mnie? na pewno chcę żeby przyszło Jego królestwo? co to jest?)

bądź wola Twoja (czy na pewno? jesteś w stanie przystać na to sercem? zaufać, że On chce dla ciebie tylko dobrze i można się zgadzać w ciemno? jeśli tak nie myślisz, to nie mów, albo proś, żebyś kiedyś mógł powiedzieć)

jako w niebie, tak i na ziemi (w niebie może jeszcze łatwiej, niech się aniołowie męczą z tą wolą…, ale na ziemi tzn. w moim życiu? jesteś w stanie się na to zgodzić, czy zawsze będziesz przeprowadzać swoją wolę?)

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (Bóg wie, z czego nas stworzył, zna nasze zmagania z doczesnością, wie że chleb powszedni jest nam niezbędny, ale czy my wierzymy, że on to wie i że jest hojny, czy wszystko musimy wyszarpać? „zadbać o siebie bo nikt inny nie zadba”)

i odpuść nam nasze winy (najpierw dobrze jest przyznać się przed sobą samym, a potem przed Nim, że się je w ogóle ma, a potem prosić o odpuszczenie. I jak mówi Jezus siostrze Faustynie „niech nic ci nie przeszkadza przychodzić do trybunału mojego miłosierdzia” nie ma grzechu którego Jezus nie mógłby nam przebaczyć, tylko ufnością można czerpać z Jego miłosierdzia)

jako i my odpuszczamy naszym winowajcom (tylko czy pewien jesteś, że wiesz co to znaczy? ta modlitwa zmusza nas za każdym razem do zrezygnowania z chowania w swoim sercu urazy i gniewu do każdego kto nas skrzywdził, choćby racja była po naszej stronie. Skoro chwilę wcześniej prosiłeś o przebaczenie i Bóg ci je dał darmo, jako Jego syn powinieneś zdobyć się na taki sam gest. Jeśli nie, nie przypominasz Ojca. Może nie stać cię na ten gest dzisiaj, może i tak być. Wtedy proś Ojca, żebyś cię uzdolnił do przebaczenia. Przebaczenie bratu jest warunkiem otrzymania przebaczenia od Ojca w innym przypadku zmuszasz Boga, żeby zamiast miłosiernego Ojca, był dla ciebie Sprawiedliwym Sędzią, a wobec jego wyroku nikt się nie ostoi?)

i nie wódź nas na pokuszenie (w innych tłumaczeniach, „nie dozwól abyśmy ulegli pokusie” – podtrzymaj nas… czy wiesz, że wszelkie pokusy jesteś w stanie odeprzeć Jego mocą i Jego mocą możesz być silny? czy chcesz z tej siły korzystać, czy wolisz sam szarżować? Ale uprzedzam, nie jesteś w stanie wygrać tej walki sam. Demony się nie męczą w nękaniu cię. Ty – owszem.)

ale nas zbaw ode złego. („wybaw” ta walka jest wpisana w nasze życie na ziemi i musi być rzeczą kluczową, skoro Jezus na nią uwrażliwia. Ale naszym zadaniem jest nieustanne oddawanie się Ojcu, a jego moc jest nas w stanie wyrwać z ręki nieprzyjaciela. On toczy za nas wszelkie boje, w Nim już wygraliśmy.)

Amen. (to słowo jest jak twój podpis, znaczy tyle co „Tak”, „Niech się tak stanie”)

Jeśli w swoim sercu będziesz mieć świadomość wszystkich tych słów, ich treści i wagi i wypowiesz je nie tylko wargami, ale i sercem, znajdziesz Boga, a On już na ciebie czeka, żeby cię wysłuchać.