Jezus przed Piłatem

Rzecz o rozróżnianiu

Jezus mówił do tłumów: „Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: <<Deszcz idzie>>. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: <<Będzie upał>>. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego co jest słuszne? Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy; dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka”. Łk 12, 54-59

Komentarz:

Od czasu, kiedy Jezus mówił te słowa Żydom, nauczyliśmy się przewidywać znacznie więcej rzeczy, może tyko z pogodą do tej pory bywa jeszcze różnie… Coraz mniej jednak rozróżniamy dobro od zła. Wszystko staje się relatywne. Bóg mówi, „Nie zabijaj” a my dorzucamy „ale”…, „ale starych i chorych, którzy cierpią, i sami o to proszą, tych to może można?”. Bóg mówi „Nie cudzołóż”, a my dorzucamy „ale ja ją kocham. Jak dziwnie pojmujemy miłość… Włóczymy się po sądach, żeby obcy człowiek mówił nam kto ma racje, a ci bywają bardziej zakłamani, stronniczy, przekupni i ślepi niż my, w swoim uporze. „Dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego co jest słuszne”? – pyta Jezus dzisiaj. Bo za daleko odeszliśmy od Ciebie.

Ps. Jak oddać dług kiedy siedzi się w więzieniu?

To do: Załagodź swoje spory, z tymi z którymi je powadzisz – dzisiaj, póki jesteś w drodze. Potem możesz nie mieć czasu ani możliwości.