Nieustępliwa wdowa

Bóg weźmie w obronę swoich wybranych

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: <Obroń mnie przed moim przeciwnikiem>. Przez pewien czas nie chciał. Lecz potem rzekł do siebie: <Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie>”.  I Pan dodał: „Słuchajcie co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Łk 18, 1-8

Komentarz:

Wiele lat zanosiłam modlitwę w pewnej sprawie… Karkołomna rzecz, to prawda, ale dla Boga nie ma nic niemożliwego. Przez te lata wyklęczamłam sobie kolana, a moja sprawa nie posunęła się ani o krok. Pomyślałam wtedy, że to kłamstwo co tu piszą, bo czy nie powinnam zostać wsłuchana ze względu na wytrwałość? 25 lat drogą nie chodzi… A jednak, nie o przymuszanie Boga do pełnienia naszej woli w dzisiejszym czytaniu chodzi. W końcu Bóg nie jest złotą rybką… Dzisiaj Jezus nie mówi o spełnianiu życzeń modlących się nieustępliwie, ale o konkretnej rzeczy – o braniu w obronę, przed przeciwnikiem o wiele silniejszym od nas, bo wdowa w Izraelu, to symbol człowieka potrzebującego opieki i obrony. I nie ma na myśli ludzi na ziemi, którzy są nam wrodzy – tych przecież mamy miłować. Tym przeciwnikiem, przed którym bronić ma nas Bóg, jest szatan. To obrony przed nim mamy prosić nieustępliwie, dniem i nocą, a Bóg „prędko weźmie nas w obronę”. Ostatnie zdanie tej Ewangelii przenosi nas jednak w zupełnie inną perspektywę – w dzień przyjścia Syna Człowieczego. I może w tym właśnie kontekście powinniśmy czytać całość. Dzień nasz ostatni, może być dniem naszej największej walki i potrzebujemy prośbami naszymi już dzisiaj o ten dzień zadbać. To jest sposób w jaki możemy okazać wiarę w dzień przyjścia Syna Człowieczego. W końcu, żeby kogoś prosić o pomoc, trzeba mu uwierzyć, że nas obroni.

To do: Zawsze możesz modlić się własnymi słowami, jeśli taka modlitwa jest co najbliższa. Jeśli jednak nie wiesz dokładnie jak się modlić, albo o co, skorzystaj z modlitw tych, którzy pod wpływem natchnienia Bożego je napisali. Polecam modlitwę – egzorcyzm, do św. Michała Archanioła, o obronę przed szatanem.