Krew Chrystusa

Żywa Krew BOGA

CUD EUCHARYSTYCZNY W LANCIANO cz. 2

WYNIKI BADAŃ

4 marca 1971 profesor Linoli publicznie przedstawił wyniki swoich badań. Poinformował, że podczas swoich prac zastosował badania histologiczne, mikroskopowe, mikrochemiczne, chromatograficzne, a także elektroforezę  białek, strącanie warstwowe metodą Uhlenhutha i fotometrię służącą do określania zawartości substancji materialnych. Może nazwy tych badań nic wam nie mówią, ale na ich podstawie profesorowi udało się bezbłędnie zidentyfikować obie relikwie. Końcowy raport badań informuje: „badanie z zastosowaniem chromatografii cienkowarstwowej na obecność hemoglobiny potwierdziło, że Krew Cudu Eucharystycznego z Lanciano jest rzeczywiście krwią. Ciało pochodzi z tkanki mięśniowej, należącej do mięśnia sercowego (śródsierdzia), na co wskazują syncytia (wielojądrowe komórki) włókien kurczliwych. Wykryto obecność naczyń  tętniczych i żylnych oraz podwójną gałązkę nerwu błędnego. Ponadto odnaleziono elementy wsierdzia z charakterystyczną pofałdowaną powierzchnią, jak w normalnie unaczynionym mięśniu sercowym (śródsierdziu). Test strącenia warstwowego potwierdził, ze Ciało i Krew pochodzą od gatunku ludzkiego. Test na określenie grupy krwi metodą absorbcji płynu elucyjnego potwierdził, że Krew i Ciało posiadają tę samą grupę krwi (AB). W płynie elucyjnym Krwi znaleziono frakcję białek bardzo zbliżoną do zawartości w normalnej, świeżej krwi, z nieznacznymi tylko odstępstwami spowodowanymi wiekiem próbki…”

To co odkrył profesor Linoli zaprzeczało prawom fizyki. Relikwiarz mieścił wg wyników badań prawdziwą ludzką krew i ciało, które mimo upływu z okładem 1200 lat! zachowały swój niezmieniony kształt fizykochemiczny i nie uległy rozkładowi, choć (co też potwierdza ekspertyza) nie zostały one nigdy poddane konserwacji ani działaniu jakichkolwiek środków chemicznych. Profesora i jego współpracowników najbardziej jednak poruszył fakt, że mimo upływu tylu wieków, Ciało i Krew wykazywały wszelkie właściwości odpowiadające próbkom pobranym od osoby żyjącej! Frakcjowanie protein w skrzepach było normalne i zachowywało procentową proporcję odpowiadającą świeżej krwi. Diagram odpowiadał natomiast krwi pobranej z ciała ludzkiego w dniu wykonywania badania. Zdumienie profesora było tak wielkie, że powtarzał swoje badanie ok 500 razy, ale za każdym razem otrzymywał ten sam wynik. Dla pewności postanowił jednak zaprosić od badania innego znanego specjalistę od anatomopatologii – prof. Ruggero Bertelliego, który pełnił funkcję szefa Katedry Anatomii Prawidłowej na uniwersytecie w Sienie. We wszystkich punktach badania ich okazały się zgodne. Sformułowany jako końcowy, wniosek brzmiał: „Wyniki badań medycznych są niepodważalne. Dziś nowoczesny sprzęt i rozległa wiedza medyczna w dziedzinie anatomii i histopatologii dają nam pewność co do ustalonych danych w granicach nie budzących wątpliwości. Technika na pewno będzie się jeszcze zmieniać, ale osiągnięte wyniki już nie”.

Jak można się było spodziewać wyniki badań wzbudziły tak wielki szok, że z wielu stron zaczęto podważać ich wiarygodność. W związku z czym franciszkanie zwrócili się do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Światowej Organizacji Zdrowia. W roku 1976 powołana przez WHO komisja sanitarna ONZ w Genewie potwierdziła wszystkie uzyskane wcześniej wyniki badań włoskich profesorów.

Badania mają jednak swój jeszcze jeden rozdział. W roku 1981, czyli w dziesięć lat po przeprowadzonej ekspertyzie profesor Linoli postanowił wykonać ekspertyzę raz jeszcze. Tym razem na próbce pobranej z Relikwii Cudu Eucharystycznego dziesięć lat temu, ale to tej pory nie badanej. Wynik badań okazał się być identyczny jak w 1971 roku.

CUD W ŚWIETLE WIARY

To co szokuje naukowców i nam współczesnych, dla chrześcijan jest tylko naukowym potwierdzeniem tego w co wierzą od 2000 lat, a co ma miejsce codziennie na ołtarzach całego świata. Hostia i wino stają się PRAWDZIWYM Ciałem i Krwią Chrystusa, który zmartwychwstał i jest obecny ŻYWY w swoim Kościele, dlatego Krew jest krwią człowieka żywego, i ciało jest ciałem człowieka żywego. Najbardziej jednak zwraca uwagę fakt, że mięsień Ciała Pańskiego jest mięśniem Jego SERCA. Ten ogrom miłości do człowieka, do Ciebie i … do mnie, trudno nawet skomentować. Gdybyśmy tylko potrafili o tym pamiętać przystępując do komunii, albo z błahych powodów z niej rezygnując.