poznać Boga

POZNAĆ Boga

Dzisiaj mnie olśniło. Od jakiegoś czasu chodzę struta, ponieważ mimo, że staram się poznać Boga, modlę się i czytam (może niezbyt często, ale jednak) Słowo Boże, to jednak czuję, że nie znam Boga wcale. Znam na Jego temat coraz więcej teorii wyczytanych w książkach i na kanałach internetowych, ale Bóg wydaje mi się daleki, nienamacalny i obcy…

Dzisiejsze czytanie z listu św. Pawła do Kolosan mnie olśniło. Św. Paweł pisze, że trzeba się „ciągle odnawiać, ku głębszemu poznaniu Boga”. Mamy się ODNAWIAĆ. Odnawiać na obraz Tego, który nas stworzył. Ale co to znaczy odnawiać się? Św. Paweł wyjaśnia to kilka zdań wcześniej: „zadajcie śmierć rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości (…) odrzućcie: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę (…) nie okłamujcie się nawzajem”. Eureka!

Miejsce spotkania z Bogiem – poznania Go, nie jest gdzieś na zewnątrz mnie, ale we mnie – w moim sercu! Nie w moim umyśle, tylko w sercu. Studiowanie naukowych teorii niewiele pomoże, jeśli w sercu nie ma miejsca dla Boga.  A nie ma wtedy, kiedy górę bierze grzech. Zatem, żeby naprawdę POZNAĆ Boga, trzeba zrobić miejsce w sercu i wykonać realną pracę z grzechem. Kiedy przestaniemy czynić zło, staniemy się nowi i będziemy w stanie odkryć obecność Boga w nas. Znać GO. Nie teoretycznie. Ale jak najbliższą osobę na świecie.

Możecie powiedzieć, że to jest niemożliwe, że nie ma człowieka, który nie grzeszy, że „sprawiedliwy upada siedem razy na dzień”. Tak. Ale wiem to na pewno, że to co do nas należy, to zrobienie tylko pierwszego kroku. Kroku decyzji, ukierunkowania woli i podjęcie pierwszych działań – na resztę przyjdzie łaska, która uzdolni do dalszego działania, a kto się ośmieli powiedzieć, że Bóg nie jest WSZECHMOCNY?