Akt Zawierzenia Egzorcyzm

Jak skutecznie wyrwać się z łap szatana.

Każdy kto wdepnął w zło wie, że wchodzi się łatwo i całkiem przyjemnie, gdyby tak nie było, unikalibyśmy zła jak ognia. A jednak, ponieważ z każdym grzechem związane było jakieś kłamstwo, obietnica dobra, „półdobra”, przyjemności, „półprzyjemności”, łatwo było nam pójść w to jak dym. Kiedy mija cała ta pozorna „przyjemność”, z rozgoryczeniem i bólem zostajemy sami, jak z ręką w nocniku. Na początku dodatkowo wyrzuty sumienia, dudnią nam w głowie, jak piski dzieciaków, kiedy jesteś na kacu. A ponieważ w tej sytuacji pierwszym odruchem jest szybko poszukać znieczulenia – klin klinem. Tak niejeden z nas wpadł w pętlę zła, z której z dnia na dzień coraz trudniej się wydostać. Każdy grzech rodzi inny grzech. Każdy kolejny poranek jest trudniejszy od poprzedniego i każda kolejna próba pozbierania w garść mniej prawdopodobna. Za to rośnie w nas rozpacz i samotność wielka jak przepaść.

Aż nadchodzi taki dzień, w którym sami już nie jesteśmy w stanie nic dla siebie zrobić. I naszą jedyną szansą jest to, że ktoś nas wyrwie z łap zła. Jedynym człowiekiem, który ma władzę zetrzeć głowę szatana jest Maryja. Ten szatan, któremu oddałeś się w niewolę, musi przed Nią ustąpić. Jeśli jesteś na samym dnie, jedyne co ci zostało to reszta wolnej woli. Tego nikt nie może ci zabrać. Zrób z niej najlepszy możliwy użytek i oddaj się w ręce Maryi. Masz wybór – możesz być w JEJ rękach, albo w rękach demona. Wierzę, że lepiej jest w rękach Matki. Jak to zrobić – przez akt szczerego, prawdziwego, zawierzenia i zgodę na to, żeby Ona działała i wyprowadziła cię z tego zła.

AKT ZAWIERZENIA NIEPOKALANEMU SERCU MARYI – KRÓLOWEJ POLSKI.

Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja. Maryjo Królowo Polski. Biorąc za wzór, św. Jana Pawła II mówię dziś – cały/a jestem Twój/a.

Twemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego/ą siebie, wszystko czym jestem: mój umysł, serce, wolę, ciało, duszę, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia, teraźniejszość i przyszłość, wraz ze śmiercią cielesną. Każdy mój krok, czyn, słowo, myśl.

Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystkie moje modlitwy, prace i cierpienia.

Ty najlepsza Matko, chroń mnie i moich bliskich od złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen.

Imprimatur: Bp Jan Wątroba, Częstochowa 2.10.2008 L.DZ. 807