Matka Boża Gidelska – Uzdrowienie Chorych
Historia znalezienia cudownej figurki Matki Bożej Gidelskiej
Wiosną, w ostatnich dniach kwietnia, Jan Czeczek – rolnik, orał swoje pole. Nagle woły zatrzymały się i nie chciały ruszyć z miejsca. Padły na kolana i zastygły w bezruchu. Nie pomogły razy i pokrzykiwania chłopa, nie pomogła narastająca irytacja. Woły ani drgnęły. Zdziwiony tym chłop podszedłszy nieco bliżej i zauważył niezwykłe zjawisko – jakąś jasność bijącą z ziemi. Sięgnął po znalezisko. Była to mała figurka Matki Bożej, wielkości dłoni, która leżała na wielkim wydrążonym kamieniu.
Myśląc, że znalazł wielki skarb, chłop wrócił do domu i schował figurkę głęboko w skrzyni z ubraniami. W miejscu, w którym chłopi przetrzymywali najcenniejsze przedmioty.
Niestety, niedługo po tym wydarzeniu cała rodzina Czeczków w niewyjaśnionych okolicznościach traci wzrok. Jedna pobożna kobieta ze wsi, która przychodzi pomóc rodzinie w nieszczęściu zauważa, że ze skrzyni wydobywa się niespotykany, piękny zapach i dziwne światło. Postanawia opowiedzieć o tym proboszczowi miejscowej parafii. Wyjmują wspólnie posążek ze skrzyni, obmywają go w wodzie z resztek ziemi i pyłu i przenoszą do miejscowego kościoła. Nie wiadomo za czyją radą, chłop i jego rodzina obmywają oczy wodą, w której obmyta była figurka Matki Bożej. Potwierdzone jednak ponad wszelką wątpliwość jest, że natychmiast po tym odzyskali wzrok.
Matka Boża uciekinierka
Po umieszczeniu figurki NMP w parafialnym kościele w niedługim czasie figurka znika. W pierwszej kolejności zapewne wszyscy myśleli, że mają do czynienia z kradzieżą, jednak figurka zostaje odnaleziona w miejscu, w którym została wcześniej wyorana z ziemi. Po ponownym przeniesieniu do kościoła sytuacja się powtarza i proboszcz odczytuje to jako znak. Decyduje, że w tym właśnie miejscu – skoro wybrała je sama Matka Boża postawią kapliczkę i umieszczą w niej figurkę, aby tutaj odbierała cześć od tych, którzy będą chcieli ją nawiedzić. Fragment tej kapliczki, w postaci wydrążonego lipowego pnia, znajduje się do dzisiaj w kaplicy Matki Bożej, po lewej stronie ołtarza w gidelskim sanktuarium.
Dominikanie w Gidlach
W 1615 roku właścicielka wsi Gidle sprowadza do niej Dominikanów, aby „głosili chwałę Maryi i strzegli cudownej figurki”. Wieść o cudownym posążku zatacza wtedy coraz szersze kręgi i wielu pielgrzymów przybywa na to miejsce prosić o uzdrowienie. W roku 1921 ma miejsce koronacja cudownej figurki.
Matka Boża Gidelska – Uzdrowienie Chorych
Utrwaliło się powiedzenie, że Matka z Jasnej Góry jest lekarką dusz, a Matka z Gidel, lekarką ciał. Rzeczywiście wydaje się, że Matka Boża Gidelska wybrała sobie tytuł Uzdrowienie Chorych. To właśnie tą łaską obdarowuje obficie odwiedzających ją pielgrzymów i każdego, kto wezwie Ją na pomoc. Ściany kaplicy zdobią rzędy obrazów, które są świadectwem dla niepiśmiennych wtedy pielgrzymów, zapisem niektórych uzdrowień, które dokonały się za wstawiennictwem Matki Bożej i jej wizerunku czczonego w Gidlach od niepamiętnych lat. W tej kronice obrazów nie brak świadectw uzdrowień z ciężkich chorób, powrotów do zdrowia z obrażeń odniesionych w wypadkach, czy nawet wskrzeszeń. Nie jest to jednak tylko historyczny zapis wielkich interwencji Matki Bożej, które dziś mielibyśmy tylko wspominać. Świadectwa cudów, do dziś zbierane przez zakon dominikanów, dalej obficie napływają do gidelskiego klasztoru. Historii o otrzymanych tutaj łaskach jest tyle, że bracia nie są w stanie ich zliczyć, ani zarchiwizować, bo nikt nie odjeżdża z tego miejsca z pustymi rękami. Są jednak świadectwa łask i uzdrowień, które dominikanie spisują, a dzisiaj rejestrują i udostępniają w internecie, na świadectwo dla tych, którym potrzebna jest pomoc w wierze. https://gidle.dominikanie.pl/kategoria/nagrania/swiadectwa/
Cudowne wino z Gidel
Każdy odwiedzający Sanktuarium może otrzymać w zakrystii ampułkę z winem, w którym co roku, pierwszego maja podczas wielkich uroczystości, na pamiątkę pierwszego wydarzenia, zanurzana – „obmywana” jest figurka Maryi. Wino to następnie rozlewane jest do małych ampułek, które rozdawane są wszystkim pielgrzymom i każdemu, kto mailowo lub listownie poprosi o jego przesłanie. Właśnie to wino, jest widzialnym znakiem, sakramentalium, którym dla wzmocnienia słabej wiary ludzi zechciała posłużyć się Maryja. Natomiast nie jest ono niezbędne do otrzymania łaski. Warunkiem otrzymania łaski uzdrowienia jest prośba do Boga. Bóg jednak dozwolił, aby zjednywać sobie Jego łaskę za wstawiennictwem Tej, której nie jest w stanie niczego odmówić. Ona zaś na całym świecie wzywana jest pod jednym imieniem i różnymi tytułami: „ucieczko grzesznych, pocieszycielko strapionych”, które wyrażają łaski, które Maryja w danym miejscu, chce rozlewać w sposób szczególnie obfity. W Gidlach, wybrała sobie tytuł „uzdrowienie chorych”.

Uroczystość kompiółki. (fot. magazyn Niedziela)

Sanktuarium w Gidlach